cień listopada
[25.10.10/19:56]
Już już za chwilęczkę ten okrutny, najgorszy w roku miesiąc listopad. Niby dynie trochę to przejści osładzają, bo wesoło patrzą, a może demonicznie? 1.11 w tym roku też ma inny wymiar dla mnie...
Nie wiem jak Wy, ale ja w robocie najbardziej nei znosze nudy. Juz wole jak sie dzieje, jak mam coś do zrobienia, a nie tylko odsiedzieć swoje. Poczytać ani nic na legalu nie bardzo, wiec zostaje picie herbaty a potem co 15 minut do wc...
Nie wiem jak Wy, ale ja w robocie najbardziej nei znosze nudy. Juz wole jak sie dzieje, jak mam coś do zrobienia, a nie tylko odsiedzieć swoje. Poczytać ani nic na legalu nie bardzo, wiec zostaje picie herbaty a potem co 15 minut do wc...
porzadki
[23.08.10/11:18]
Jesień już niestety kładzie się dlugim i ciemnym cieniem nad latem. Cholerka;/ a takie plany ejszcze letnie miałam, nie zgadzam się. Znowu szarucha, ciemność, zimno i smuta, bleeeee.
Zaczynam porządkować przed wrześniem, zawsze ten wrzesień mnie jakoś mobilizuje. Przemeblowałam troche wczoraj i czesc ciuchów uprzatnełam. Zostało biurko, ksiazki i duza szafa, czyli spoooooooooro. I dylemat mam, bo nie zdaze za nic do jutra, a kulezanke zaprosilam i teraz zem w kropce;/
P.S. Moniko, oczywiscie dieta przelozona, w srode wyjezdzam i zapowiada się "wielkie zarcie", wiec od czwartku;D
Zaczynam porządkować przed wrześniem, zawsze ten wrzesień mnie jakoś mobilizuje. Przemeblowałam troche wczoraj i czesc ciuchów uprzatnełam. Zostało biurko, ksiazki i duza szafa, czyli spoooooooooro. I dylemat mam, bo nie zdaze za nic do jutra, a kulezanke zaprosilam i teraz zem w kropce;/
P.S. Moniko, oczywiscie dieta przelozona, w srode wyjezdzam i zapowiada się "wielkie zarcie", wiec od czwartku;D
nic mi się nie chce
[17.08.10/17:43]
Nic mi się nie chce poza jedzeniem. Dzisiaj się tak napchałam, że aż mi wstyd.
Musze na jakas dajet przejsc...bo sie toczyc zaczynam.
Musze na jakas dajet przejsc...bo sie toczyc zaczynam.
powrót do szarej rzeczywistości pracowej
[15.08.10/22:33]
Eh, życie na urlopie płynie słodko i szybko. 2 tygodnie na Mazurach to raj, nawet z dzieciakami wypocząć można. Tak intensywnie wypoczywaliśmy, że nie wiem, czy sie trzecie dziecko nie pojawi;)
Może jakieś foto później wrzucę. Nie tego przypuszczalnego Trzeciego ma się rozumieć:D
Zmykam się "rychtować" do pracy!
Może jakieś foto później wrzucę. Nie tego przypuszczalnego Trzeciego ma się rozumieć:D
Zmykam się "rychtować" do pracy!
wpis
[16.06.10/16:14]
O, działa mój edytor! Fajnie:)
Widzę, że na broszce zmiany, zupełnie jak u mnie. Zmieniłam miejsce zamieszkania, szykuje się totalna zmiana zawodowa.
Jak będę miała chwile jakieś fotki powrzucam.
Pozdrowienia dla wsyztskich, co zagladali! Dzięki!
Widzę, że na broszce zmiany, zupełnie jak u mnie. Zmieniłam miejsce zamieszkania, szykuje się totalna zmiana zawodowa.
Jak będę miała chwile jakieś fotki powrzucam.
Pozdrowienia dla wsyztskich, co zagladali! Dzięki!